Na wstępie napiszę, że do spróbowania czegoś innego niż ALSA skłoniła mnie aplikacja w Javie. A mianowice aTunes - Odtwarzacz multimedialny przypominający amaroka 1.4.x, ale wolniejszy od niego.
Zainstalowałem go sobie i pierwsze co zauważyłem po odpaleniu to brak dźwięku w innych aplikacjach. Pomyślałem: uruchomię go przy pomocy aoss i będzie ok. No i miałem dźwięk w innych programach podczas odtwarzania muzyki aTunesem, ale jak w aTunes miałem ustawiony suwak głośności na pół, to cała alsa była na pół głośności. Taki amarok ma opcję (użyj programowej regulacji głośności). Ale to jest java i musi być przenośna. Ok, pomyślałem, wywalę alsę.
Użytkownicy Archa ze standardowym kernelem sprawę mają ułatwioną. pacman -S oss, dodanie oss do daemonów i wyrzucenie z nich alsy. Ja jednak nie używm jajka archowego, więc musialem je przekompilować. Należy wywalić całą obsługę Sound w kernelu. Po tym przebudowuje się moduły oss4 poleceniem soundon (z roota). I działa. Amarok gra na raz z aTunesem, psi sobie dźwięczy, w mplayerze lecą sobie jęki...ale jakże ładne...z najnowszych HoLyWóDzKiCh filmów i ptaszki ćwierkają. Jedynie wyłamywało się kadu i flashplayer. Co do flashplayera recepta była na wiki archa - paczka libflashsupport-oss. W kadu wystarczyło wyładować moduł alsasound, a załadować ao_sound.
Mam kartę intel HDA conexant i z oss4.1 działa super. Możliwe że inne karty nie muszą działać tak pięknie, ale i tak polecam przesiadkę... Nie wiem czemu dystrybucje nie stosują oss4... przecież już jest na GPLv2... Poza tym posiada taki fajny mixer - ossxmix, który pozwala na zmianę głośności oddzielnie dla każdej aplikacji, wiem że pulsaudio to też posiada - ale PA to jeden pośrednik więcej.
Wiem jedno, nigdy więcej nie wracam na Alsę.

Jako że ustawiałem sobie laptopa i mi się udało wszystko (oprócz modemu DSL którego nie próbowałem), to mam zamiar to opisać.
Na laptopie postanowiłem, że zainstaluję Archa. Miałem na początku dylemat czy wybrać wersję x86 czy x86_64. O 64 bitach słyszałem dużo złych rzeczy, ale pomyślałem że te 500-1000 MB nie zrobi różnicy (biblioteki 32bitowe). Więc postanowiłem, że zainstaluję Archa x86_64. Ściągnąłem i nagrałem ISO FTP i...
p W tym miejscu dam config laptopa ;)
Podstawowe dane: Core2Duo T5550, 2GB RAM, Intel GMA X3100
Przeszedłem więc do instalacji. Arch z płyty się uruchomil, sprawdziłem czy rozpoznał dysk - rozpoznał, więc dałem /arch/setup. Była to plyta FTP (jak już pisałem) więc trzeba było ustawić połączenie z internetem. Wbudowany w instalator konfigurator sobie nie poradził więc musiałem to zrobić ręcznie.
Sieć w domu mam skonfigurowaną tak: Neostrada <-- Router Linksys (z WiFI) - Desktop podpięty do routera, i od teraz laptop połączony z routerem przez WiFi. Na routerze ustawione jest szyfrowanie WPA2 Personal dla WiFi, więc trzeba było odpowiednio wyedytować plik /etc/wpa_supplicant.conf (jest dużo przykładów w tym pliku więc nie powinno być problemów), wydać polecenie wpa_supplicant -ieth0 -c/etc/wpa_supplicant.conf, załadować moduł iwp3945, wystartować demona ipw3945d, i wydac polecenie dhcpcd eth1 (nie wiem czemu 1 a nie zero ale możliwe że to wina wersji jądra, bo teraz mam 2.6.26 i jeswt eth0) i jest internet. Poza tym instalacja przebiegła standardowo.
Po instalacji internet sobie ustawiłem tak samo jak wcześniej, ale zrobiłęm sobie do tego skrypt startowy. Przeszedłem do instalacji pozostałem części systemu, której będę używał. Oczywiście pierwsze co, to środowisko graficzne i pakiet biurowy. Co do pakietu nie miałem wątpliwości - OpenOffice, ale z wyborem środowiska nie moglem sobie dać rady...
KDE? Nie. Czemu? KDE4 jest jeszcze niedorobione, a nielubię używać starych rzeczy to (3.5.x) - w końcu dlatego mam Archa.
Xfce? Nie. Czemu? Nie odpowiada mi tam obsługa pulpitu. Jest lekkie, ale laptop nie jest taki słaby więc nie musi być na siłę uszczęśliwiany.
Fluxbox? Nie. Czemu? Chciałem mieć te bajerki typu, temperatura na pasku, zmienianie częstotliwości na pasku...
Lxde? Nie. Czemu? Na desktopie mma właśnie Lxde, ale jest jeszcze trochę niedorobione...
Więc wybór padł na Gnome.
Aktualizacja systemu, reboot i instalacja Gnome i OpenOffice - pacman -S xorg gnome gnome-extra, openoffice-base
Ktoś spostrzegawczy powie: "A systemu nie polonizowaleś, nie wybierałeś daemonów i w ogóle nie ruszałeś całego rc.confa?
Odpowiem że robiłem to na początku ale po co mam to opisywać
Gdy wszystko z powyższej komendy się zainstalowało doinstalowałem sterowniki do karty graficznej (xf86-video-intel intel-dri) i wystartowałem Xy (xorg sobie sam powykrywał to co trzeba). Działał touchpad i mysz na USB. Ale nie było to pełne działanie. Musiałem doinstalować synaptics i trochę zmienić xorg.conf. Wszystko udało się zrobić oprócz jednej rzeczy (jak na razie... cały czas nad tym pracuję...). Nie udało się zrobić tych bocznych odchylen scrolla... w ogóle nie mogę zrobić żeby je xev widział...(jak ktoś wie, proszę pisać). Wszystko inne w myszcze działa. Tak na razie wygląda xorg.conf (po wielu bojach z myszą):
xorg.conf
Wielkim dla mnie zaskoczeniem było że bez żadnego ustawiania działa dźwięk (snd-hda-intel), i wyłączają się głośniki po podpięciu słuchawek - z czym niektórzy mają problemy i działa także od razu kamera - sterownik uvcvideo.
Następną rzeczą, którą ustawiłem była troche lepsza obsługa sieci (tzn autołączenie itp graficznie), użyłem do tego wicd - sprawuje się świetnie.
Po tym ustawiłem sobie automatyczną zmianę częstotliwości procesora w zależności od wykorzystania. Ograniczyło się to do ustawienia automatycznego ładowania modułów acpi-cpufreq i cpufreq-ondemand . Doinstalowałem jeszcze cpufreq-applet do gnomowego paska i aplet temperatury (doinstalowało się lm_sensors ale nie jest konieczne bo czujnik jest obsłuiwany out-of-the-box) Poza tym ustawiłem sobie klawisze multimedialne (dotykowe), wystarczył odpowiedni xmodmap - już kiedyś o tym pisałem.
A teraz pod górkę Bluetooth
Jest obsługiwany bezproblemowo, niestety jest domyślnie wyłączony (czyli jednak stety, bo dłużej pewnie bateria dzięki temu trzyma). Jak go włączyć? Pobieramy z svn moduł omnibook, kompilujemy, instalujemy i ładujemy z opcjami: ectype=12 userset=1, po czym echo 1 > /proc/omnibook/bluetooth Po jakiejś sekundzie bluetooth jest włączony.
I z górki
Hibernacja i wstrzymanie
pm-utils i działa bez zająknięcia... (nie próbowałem jeszcze tuxonice bo nie ma potrzeby jak widać, ale jednak i tak wypróbuję.) tylko trzeba pamiętać o resume=/dev/sdXY.
System z hibernacji wstaje dosyć szybko, a ze wstrzymania bardzo szybko.
To chyba tyle, jeszcze tylko napiszę o obudowie i klawiaturze. Obudowa jest raczej trwała, nic nie skrzypi i się nie ugina... Do klawiatury musiałem się przyzwyczaić ale teraz już jest ok.
To jeszcze dam Screena.

Aha, Compiz-fusion działa tak, że można go używać na codzień (na desktopie na 440mx nie mogłem)
Drukarka HP Deskjet D2360 nie działa mi już dłuższy czas na archu. Dziś postanowiłem to zmienić. Nikt nie mógl się do drukarki połączyć. Nawet root. znalazłem na bbs.archlinux.org że problemem były chmody nałożone na drukarkę przez udeva.
Aby sobie z tym poradzić wykonujemy:
U mnie jest tak:
Moja drukarka ma więc adres:
Musimy jej nadać prawa chmodem 666 (można to zrobić edytując regułkę udeva ale ja nie umiem)